ISLANDIA: Księżycowy spacer

Islandia wita nas pierwszymi promieniami słońca i prawie bezchmurnym niebem. Znajdujemy się na kempingu położonym z dala od wszelkich ludzkich osad. Innymi słowy, jesteśmy gdzieś po środku niczego.
Z namiotów daje się słyszeć pozdrowienie, które -jak się później okaże- stanie się poranną tradycją do końca wyjazdu: ‚i jak, było ci zimno w nocy?’.
W 99% przypadków odpowiedź brzmi mniej więcej następująco: ‚daj spokój, wymarzłam/em jak cholera!’, ‚dobrze, że dziś nie wiało i/bądź nie lało.’
Szczęśliwie, wspomnienie lodowatej nocy szybko ustępuje. Duża w tym zasługa gorącej herbaty. Wybija 9:00, czas ruszyć w drogę.

Dzień 2. 

Dzień drugi to kontynuacja eksploracji okolic półwyspu Reykjanes oraz południowej części wyspy. Odwiedzimy domy darniowe na farmie Keldur, wodospady SeljalandsfossSkogafoss, basen geotermalny u stóp aktywnego wulkanu oraz przespacerujemy się po Księżycu do wraku samolotu DC Navy.

1. Keldur – islandzkie domy darniowe

Rozpoczynamy od wizyty na jednej z najstarszych islandzkich farm o nazwie Keldur. Znajdują się tu typowe dla Islandii domy darniowe, zwane również domami sodowymi.
Na farmę wiedzie jedna z wielu szutrowych dróg. To kolejny koloryt wyspy- akcenty współczesnej cywilizacji pozostawione na możliwie najniższym poziomie, wszędzie tam gdzie nie są one absolutnie niezbędne.

Domy darniowe to historyczne siedliska wczesnych mieszkańców Islandii. Chronili się oni przed ekstremalną pogodą w konstrukcjach zbudowanych z drewna, skał i ziemi.
Domy sodowe przypominają nasze rodzime ziemianki. Znaczna część konstrukcji znajduje się pod powierzchnią ziemi a dachy porasta gruba warstwa murawy.

Znajdujące się na farmie Keldur domki to najstarsze tego typu siedliska na wyspie. Były wielokrotnie odbudowywane na skutek nawiedzających ten teren potężnych trzęsień ziemi, w tym ostatnich odnotowanych latach 1896 i 1912.
Farma Keldur, choć niewielkich rozmiarów, zajmuje w historii Islandii ważne miejsce. Zamieszkiwały tu bowiem persony takie jak Ingjaldur Höskuldsson (od 974 do 1000), postać z Sagi o Njalu, jednej z najdłuższych i w ocenie wielu jednej z najpiękniejszych sag rodowych, oraz Jón Loftsson (od 1124 do 1197), wódz klanu Oddi, zaliczany w poczet najpotężniejszych wodzów islandzkich.

Wyposażeni w bezcenną wiedzę historyczną dyskretnie oddalamy się na łono natury…

2. Seljalandsfoss – wodospad 360st.

Kilkanaście kilometrów od farmy Keldur, cały czas w sosunkowo niewielkiej odlegości od stolicy, tuż przy drodze nr 1, znajduje się kolejna wizytówka Islandii- wodospad Seljalandsfoss. Wysoki na 60 metrów, spada z klifu który niegdyś stanowił linię brzegową morza. Zasilają go wody rzeki Seljalandsá wypływającej spod lodowca Eyjafjallajökull. Skryty pod jego lodową czapą wulkan dał o sobie znać w 2010 roku, kiedy to jego erupcja zachwiała na kilka dni ruchem powietrznym na całym świecie.

Idę o zakład, że wodospad Seljalandsfoss widział już chyba każdy kto posiada dostęp do internetu. Jest to bowiem jeden z najczęściej fotografowanych wodospadów Islandii. Faktycznie, nie brak mu uroku. Na nas wrażenie zrobił jednak jego młodszy brat Gljúfrabúi, tzw ‚ukryty wodospad’ zlokalizowany kilkaset metrów dalej. By podziwiać jego piękno wpierw należy dostać się do skalnej studni, pokonując wartką rzekę wypływającą wprost ze szczeliny.
Niesamowite miejsce. Warte konfrontacji z każdą z miliona kropli wody przenikających nawet najbardziej szczelne kombinezony.

Wodospad Seljalandsfoss, z pośród dziesiątek znanych islandzkich wodospadów wyróżnia to, że można go oglądać dosłownie z każdej perspektywy. Rozległa jaskinia znajdująca się tuż za nim pozwala doświadczyć jego mocy ‚od wewnątrz’. Ogromna kurtyna wody  spadająca z wysokiego zbocza i huk jaki temu towarzyszy, dają kolejny dowód potęgi natury.

3. Seljavallalaug – basen geotermalny u stóp wulkanu

Basen geotermalny u stóp wulkanu… czy już sama nazwa nie brzmi niesamowicie?
-Idziesz dziś posiedzieć w basenie geotermalny u stóp wulkanu?
-Hmm.. sam nie wiem, a może skoczymy pod największy w Europie wodospad?
Ot, typowe dylematy Islandczyków. Dzień jak codzień.

Zbudowany w 1923 roku, czyni go jednym z najstarszych basenów na wyspie. Przez lata pozostawał również jednym z największych. Seljavallalaug mierzy 10 metrów szerokości i 25 metrów długości.
To co czyni go wyjątkowym to zdecydowanie lokalizacja. Sprytna głowa umiejscowiła go bowiem tuż pod aktywnym wciąż wulkanem Eyjafjallajökull (to dokładnie ten sam, który namieszał w 2010 roku). Prowadzi do niego malownicza dolina, będąca w zasadzie rozległym korytem rwącej górskiej rzeki.

Basen pierwotnie zaprojektowano jako miejsce służące najmłodszym do nauki pływania.
Co może dziwić, wszak Islandia to kraina rybaków, jeszcze kilka dekad temu pływanie nie było powszechnie praktykowane. W dzisiejszych czasach nauka pływania to element obowiązkowy w każdej szkole, a każde, nawet najmniejsze miasteczko, musi być obowiązkowo w basen wyposażone.

W basenie Seljavallalaug może popływać każdy, nie obowiązują tu żadne opłaty. Jedyna zasada to czysty relaks.

Podczas wspomnianej już erupcji wulkanu Eyjafjallajökull (który de facto jest lodowcem..), basen został całkowicie zasypany pyłem wulkanicznym. Dzięki wspólnemu wysiłkowi grupki wolontariuszy już kolejnego lat cieszył on swych kuracjuszy.
Co ciekawe, nie jest to miejsce popularne (choć zagrało już w kilku filmowych produkcjach). Zapuszczają się tu głównie Ci, którzy cenią sobie lekką dekadenckość.

Woda w basenie przybiera niesamowity, głęboki, zielono-szary odcień. To zasługa specyficznej odmiany alg, które podobnie jak ludzie upodobały sobie jego ciepłe wody.

Basen basenem, ciepła woda ciepłą wodą. Nic by to gdyby nie te widoki!
Wszechobecna soczysta zieleń traw i mchów porastających niczym gąbka wulkaniczne skały, wartka rzeka z wodą z lodowca, liczne mini (w islandzkiej skali) wodospady… prze-prze-piękne miejsce! Jakże inne w odbiorze i rozumieniu w zestawieniu z większą częścią naszego codziennego świata.

4. Skogafoss – ukryty skarb Vikinga

Zostawiamy najładniejszy basen na świecie i ruszamy pod oddalony o kilka kilometrów… wodospad Skogafoss. Wszak Islandia wodospadami stoi.
Potężny, szeroki na przeszło 25m wodospad znajdujący się na rzece Skógá zaliczany jest do grona tych najładniejszych. Niemalże o idealnych proporcjach, niczym zaprojektowany…

Z wodospadem Skogafoss związana jest legenda o ‚złotym pierścieniu’.
Według lokalnych przekazów, wspomniany pierścień (dziś do obejrzenia w lokalnym muzeum) pochodzi ze skrzyni będącej własnością Þrasia Þórólfssona, jednego z pierwszych Vikingów, którzy osiedlili się w okolicy. Þrasi był gigantem. Legenda głosi, że przed śmiercią w 900 r., zakopał skrzynię wypełnioną złotem w jaskini tuż za wodospadem. Po dziś dzień, mimo rozlicznie podejmowanych prób, skrzyni nie odnaleziono.
Tak, rozlicznych prób- Islandczycy bowiem głęboko wierzą w tego typu podania.

5. Sólheimasandur – lodowcowa pustynia i rozbity samolot DC Navy

Dzień zamykamy ponad trzygodzinnym spacerem po Sólheimasandur.  To rozległy obszar piasku i żwiru rozciągający się wzdłuż południowego wybrzeża Islandii, zlokalizowany pomiędzy starymi klifami a nową linią brzegową.

To niepozorne miejsce jest jednym z najbardziej niebezpiecznych na całej wyspie…

Sólheimasandur to równina uformowana na skutek wybuchów pod znajdującym się nieopodal lodowcem Mýrdalsjökull. Ilekroć dochodzi do podlodowcowych erupcji, woda powstała na skutek stopienia lodowej czapy przemierza tą rozległą czarną pustynię w poszukiwaniu drogi do morza.
‚Lodowcowa powódź’, zwana inaczej Jökulhlaup, stanowi prawdopodobnie najbardziej niebezpieczny bezpośredni elementem islandzkich erupcji.
Podczas gdy jedynie jednostki zostały zabite przez lawę i bomby wulkaniczne, wielu straciło życie w katastrofalnych powodziach nawiedzających ten rejon.
Co więcej, wulkan pod Mýrdalsjökull, Katla, jest najbardziej aktywnym wulkanem na Islandii. Słynie z gwałtownych i niezapowiedzianych erupcji.
Ilekroć Katla przejawia jakiekolwiek oznaki aktywności wszystkie drogi prowadzące w ten rejon zostają natychmiastowo zamknięte.

Mimo swej mrocznej reputacji Sólheimasandur jest miejscem pełnym eterycznego i przenikliwego piękna. Ascetyczny, zupełnie płaski, miejscami upiorny i złowieszczy, zbudowany z czarnych piasków przypomina księżycowe krainy.
Spacer w tym miejscu wycisza… autentycznie. Zaobserwowałem, że mało kto przez te kilka godzin marszu prowadził ożywione rozmowy.

Tuż nad brzegiem morza zlokalizowany jest wrak samolotu US Navy DC3. Kolejna z ikon Islandii. Miejsce i widok, który dopełnia kosmiczny spacer.

Niszczejący wrak samolotu Navy DC3 (niczym opuszczona baza kosmiczna) leży na piaskach plaży od 1973 roku. Samolot należał do NATO-wskich sił zbrojnych, które patrolowały w tamtym czasie wybrzeża Islandii (Islandia nie posiada własnych sił zbrojnych).
Rozbił się w tym miejscu na skutek awarii, a precyzyjniej  (jak się później okazało) błędu pilota, który niepoprawnie odczytał wskaźnik poziomu paliwa decydując się tym samym na lądowanie awaryjne.

Szczęśliwie nikomu z załogi nie stała się krzywda.
Zdecydowano o pozostawieniu wraku samolotu nad brzegiem morza, głównie z uwagi na duże zniszczenia i koszty związane z transportem. Dziś to popularna atrakcja turystyczna.
Jako, że dni samolotu są policzone (z uwagi na wspomniane gigantyczne powodzie) nie jest on objęty jakąkolwiek ochroną.

Od dziecka marzyłem o kosmicznych wojażach, miejscach i widokach przyprawiających o dreszcz.  Spacer po Sólheimasandur pozwolił mi przez chwilę poczuć się niczym astronauta z misją na zupełnie obcej planecie. Kolejne już magiczne miejsce.

Na zdjęciu powyżej wyraźnie widać czapę lodową znajdująca się nad wulkanem Kala.

Dzień powoli chyli się już ku końcowi, co gorsza wyraźnie zanosi się na deszcz. Przed nami misja przetrwania kolejnej nocy.

Posted by Divt
Praktyk życia, futurysta, fotograf amator i aspirujący freeridowiec. Kocham dziką przyrodę i wszystko co z nią związane. Podróżuję, gdy tylko czas na to pozwala. Uwielbiam zimne miejsca i chłód północy…
‚Beauty at low temperatures is beauty’ – Joseph Brodsky

Comment (1)

  1. Super,zarówno fotki jak i komentarz,czekam na następne dni z wyprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *